Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

SŁUCHAJ ŚNIEGU



W zimowy, mroźny, bezwietrzny wieczór lubię słuchać padającego śniegu, gdy wracam do domu. Ten zimowy dzwięk jest bezkonkurencyjny . Niekiedy występujące zakłócenia na fali (szczekający pies w oddali, szuranie butów  - Twoje, przyjaciela, dzieci, szum gałezi albo przemykający kot, a  może renifer jadący na rowerze?!) czy samochód (to gorzej, warto pójść na odludzie) tylko dodadzą uroku temu co dzieje się w przyrodzie, gdy pada śnieg.

wtorek, 9 grudnia 2014

HOHOHO

               Dawno nie pisałam takiego listu. Prośby wciąż są aktualne, choć Twoje imieniny Mikołaju już były.
Mikołaj spełnił moje marzenie w tym roku  choć listu nie napisałam, a po fakcie stworzyłam taką jego wersję roboczą. W tym roku przysłał mi "Księcia w cukierni", o którym będzie w jednym z następnych postów, bo to jest wspaniała, ilustrowana książka.

Tak naprawdę działamy dalej. Dziś drugi dzień grudniowego wyzwania - spotkania na blogu Sen Mai. 
Tutaj możecie zobaczyć co piszą inni dorośli ludzie do Mikołaja. Polecam na wieczór w środku tygodnia, jeżeli macie minutę albo dwie. klik



Ostanio też w związku z Mikołaju napisałam poświęcony mu post -  Krótko o Mikołaju i ważna akcja :)

Dzisiejszy dzień jest taki szary....aaa chciałoby się zostać w domu i przeczytac wszystkie posty na wszystkich blogach i zostać przyklejonym do kołdry. Myślę, że Mikołaj juz po skończonej pracy tak właśnie robi. Teraz to już wogóle ma długi urlop. Dziś totalny brak motywacji, choć już powinno się być gotowym do działania, pierwszy dzień po weekendzie jest za nami. Chyba warto wstawać bardzo wcześnie rano. Rozpoczynanie zajęć  o 11 w zimie włącza w człowieku ogromnego zimowego niedzwiedzia, który chciałby się zaszyć gdzieś - najlepiej w jakimś ciepłym puchu, ale o tym było powyżej.
Post jest i cieszę się, coś drobnego zrobiłam. Teraz zabieram się za konkrety. 

Dziś jeszcze coś o choince, marzy mi się taka kreatywna :) 




                                               Pozdrowienia! Miłego i twóczego dnia ! :) Ola





poniedziałek, 8 grudnia 2014

KOLĘDUJMY

     


                                                                                              Stanisław Bąk "Kolędnicy"



          W świętach, oprócz wielu innych rzeczy, najbardziej lubię kolędowanie. Uważam to za jeden z najwspanialszych zwyczajów świątecznych, który niestety obecnie zanika. Mój dom odwiedziają już tylko kolędnicy z kominiarkach albo przebrani za głównego przeciwnika Jezusa. Chociaż hmmm...czasem zdarza się anioł. Nie ma muzyki, jest szybkie tempo i trzy zwrotki na pamięć.
Nie zanika jeszcze zwyczaj organizowania przeglądów kolędowych - grup śpiewaczych czy formy jasełek, jednakże nie ma w tym prawdziwej międzyludzkiej mocy, z powodu przedstawiania tych form na scenie, a nie jak dawnej w domach sąsiadów, gdzie schodziło się kilkadziesiąt osób z innych domów.

W grudniu zawsze milej mi na myśl, że będziemy się spotykać w gronie znajomych i śpiewać tradycyjne kolędy z pogranicza polsko - ruskiego. To muzycznie jeden z magicznych okresów w roku. 


                                                                                                źródło  Mikołaje z Istebnej


Więcej o prawidziwych kolędnikach działających niegdyś w Polsce możecie przeczytać tutaj




  " Kolędnicy z gwiazdą" moja mini monotypia

Polecam Wam również tę książkę, w której znajdziecie setki niepopularnych w domach i kościołach  kolęd i po kilkadziesiąt wariantów każdej z nich z pogranicza polsko - ruskiego. Jeżeli nudzi Wam się śpiewanie ciągle "Przybieżeli do Betlejem", tak uwielbiane przez wszystkich to serdecznie polecam dla urozmaicenia rodzinnego lub w gronie znajomych kolędowania :). W książce znajdują się oprócz tekstów, co ważne, również nuty, więc jeśli macie kogoś w rodzinie, kto potrafi je czytać lub gra na czymś, to bardzo ułatwi to poznanie nowych melodii. Jest ich tak dużo, że napewno uczenie ich zajmie nam wiele lat i wiele świąt.


Książkę można nabyć : tutaj





JUŻ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ KOLĘDOWANIA! 

Tutaj można posłuchać niewielkiej części z tych kolęd - kilk

Post jest odpowiedzią na grudniowe blogowe spotkanie - wyzwanie na blogu senmai, na którym dziś piszemy o naszych ulubionych zwyczajach świątecznych.

Pozdrawiam serdecznie :)

Ola

czwartek, 20 listopada 2014

PRZYSTANEK AUTOBUSOWY


Tematem czwartego dnia wyzwania u Uli jest : Czego nauczyłam się w poprzednim miesiącu, więc dziś parę słów skrobnę o tym.

W październiku odniosłam pewien mały sukces, gdyż nie spóźniałam się często na autobus, nie goniłam na przepadłe, co jest nie lada wyzwaniem dla mnie, w związku z tym , że zawsze wychodzę z domu na ostatnią chwilę. A jak już, hmmm... autobus uciekł mi sprzed nosa, to nie martwiłam się tym bardzo. To są takie drobne i może nieistotne momenty, ale często denerwują i stresują, dlatego cieszę się, że taka mała zmiana u mnie zaszła. A apropos przystanków to cieszę się, że znajdowałam czas, by czasem pójść na przystanek dłuższą niż zwykle i przejść się spokojniej. Uwielbiam takie momenty, gdy nie muszę się nigdzie śpieszyć i stresować za dużo.
Piszę o tym, gdyż przebywanie codziennie drogi z domu na zajęcia zajmuje mi godzinę. Każda minuta,  która nie wiąże się z pośpiechem jest bezcenna.




                                                     Rzeszów, lata 70 Andrzej Listwin




Pozdrawiam Was Serdecznie :)

Ola


poniedziałek, 17 listopada 2014

AKWARELOWE MARZENIE O ISLANDII



                                                                                 Skógafoss, Iceland. Photo © Andrew Paul/Flickr user


Przed nami druga połowa miesiąca w zwązku z czym u Uli rozpoczyna się listopadowe wyzwanie. Cieszę się, że mogę już po raz drugi włączyć się do akcji i przed kolejnych pięć dni udostępniać posty i pisać na tematy zaproponowane przez nią.

Dzisiejszy temat wyzwania to : Co zrobiłabym posiadając 100 tys. zł.

Mam tysiące marzeń. Właściwie każdego dnia kolejne pomysły i marzenia wirują mi w głowie, więc z pewnością  pieniędze te  przeznaczyłabym na ich spełnienie.
Od pewnego czasu jednak w głowie najwięcej miejsca zajmuje marzenie o podróży na Islandię.

Bardzo chciałabym odbyć podróż do tej pełnej żywiołów krainy. A inspiruje mnie do tego wciąż miniiceland.com - autorów tej strony spotkałam w Rzeszowie na spotkaniu dotyczącym ich wypraw w to miejsce. Mówili o przemieszczaniu się po wyspie, zwyczajach m. in. pieczeniu chleba w ziemii, obok gejzerów i ich przygodach z mieszkańcami. Obecnie, bodajże przeprowadzili się już tam oni na stałe. co było ich wielkim marzeniem, tuż po powrocie z pierwszej wyprawy. 

                                                                                             
                                                                                             Ekipa MiniIslandia - foto pochodzi z ich strony

Wspaniale było posłuchać o ich przygodach i zobaczyć piękne fotografie z podróży.
Ewa Dwornik, inicjatorka wyprawy i osoba, dla której Islandia jest wyjątkowym i wymarzonym miejscem do życia zajmuje się dzierganiem swetrów - lopapeysów z owczej isladzkiej wełny. Można je pooglądać i nabyć na ich stronie.

O Islandii myślałam od dawna, jeszcze przed spotkaniem z nimi. Marzę o wyprawie w to miejsce pełne żywiołów i zagadek, pozytywnych ludzi i ciekawego dizajnu. Prostoty. Miejsce, w którym dominuje surowość przyrody i są  setki kilometrów drogi krajobrazu do przebycia.
Niepowtarzalna jest oczywiście, będąc tam  możliwość wykąpania się w pełnym ciepłej wody gejzerze. :)

                                             
                                                                                                                                         źródło : pintrest

Poza tym malarsko od zawsze bardzo inspiruje mnie krajobraz. Szczególnie nieskomplikowany, ale pełen kolorów i ulotności, dlatego przebywając tam bardzo chciałabym malować akwarele, które, dzięki swojej lekkości najbardziej oddają wrażenie danych momentów i chwil.

Na Islandii byłam już, ale tylko muzycznie za sprawą Rayana, muzyka islandzkiego pochodzenia, który obecnie mieszka w USA i współpracuje ze świetnymi muzykami tworząc Low Loar. Byłam na ich koncercie, dość kameralnym. Myślę, że fanom Sigur Ros może się spodobać. Krajobrazy jakie malowali oni muzycznie były wspaniałe i ich utwory bardzo pasują do krajobrazów, któe zobaczyłam na fotografii, dzień później.



                                                                                           A na deser - kolorowa architektura Reykiaviku.


Islandia pewnie nie raz powróci na mojego bloga w postach. Dopóki będzie mi wirować w głowie :)

Jeżeli Was również inspiruje Islandia i byliście lub wybieracie się tam, śmiało podzielcie się wrażeniami, propozycjami i inspiracjami. 

Pozdrawiam :)

Ola

PS Od dziś jestem na fb, możecie tam obejrzeć rzeczy, które na bieżąco mnie interesują, a nie piszę o nich na blogu. Zapraszam w krainie wyobraźni :)

czwartek, 30 października 2014

LIEBSTER BLOG AWARD



WITAJCIE! :)

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, gdyż Justyna z bloga REPUBLIKA KOLORÓW zaprosiła mnie do udziału w akcji Liebster Blog Award przeznaczonej dla dobrze rokujących blogów, za cytując "dobrze wykonaną robotę", aby zachęcić do jeszcze aktywniejszego działania i rozpowrzechnienia danego bloga w blogosferze. Akcja ta polega na zaproszeniu przez daną osobę 11 innych blogerów do akcji i zadaniu im 11 pytań, następnie te osoby zapraszają do niej kolejne 11 osób, o czym powiadamia się je na ich blogach.