Akwarele, które namalowałam na wakacyjnym plenerze w Kazimierzu Dolnym. Format 30x40. papier bockingford 300g, farby QoR
Nie ma to jak malowanie w plenerze! Chociaż trzeba się zmagać z atmosferą, przyrodą i zmęczeniem, a także organizacją miejsca pracy obrazy to jest to duża przyjemnosć i ograniczona ilość czasu i skupienie daje niespodziewane efekty. Szkoda, że ten plener już za mną, a na razie innego grupowego na horyzoncie nie widać.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bloga! :)
4 komentarze:
Pięknie tu u Ciebie... :)
Świetne akwarele! Ostatnio mam fazę na tego rodzaju malarstwo. Aż zachciało mi się wyjść pomalować gdzieś "na żywo" ;)
Dziękuje bardzo za miłe słowa :)
Fantastyczne te Twoje prace. Cieszę się, że dzielisz się nimi na blogu. Pozdrawiam.
Prześlij komentarz